susza
obniża poziom mojego strumienia świadomości
tracę ją i ciebie. przecież wiem, musisz być mokra
seks z bałwanem jest prastarą, jakucką metaforą przemijania
zaczynam to zauważać u Moniki Bellucci, jedynej kobiety
której nie muszę widzieć nago, aby uwierzyć w cokolwiek
nawet wiara staje się zmarszczką, bruzdą o nieznanym dnie
nasz wspólny głos świetnie niósł się w dolinie
lecz wszystko przeszło bez echa, jak obcy oddział wojska
w pełnym rynsztunku wkraczający do mieszkania
ktoś rzucił białą różę na pancerz
bo był bez grzechu
teraz oddzielnie naśladujemy echo
które nas nigdy nie poniosło
biegniemy za nim
na przełaj przez jeżyny
Komentarze (6)
-
- Irena Maria Zborowska
- 18 lutego 2012, 19:14:47
Dla mnie tylko...a może aż :), tyle:
"nasz wspólny głos świetnie niósł się w dolinie
lecz wszystko przeszło bez echa, jak obcy oddział wojska
w pełnym rynsztunku wkraczający do mieszkania
ktoś rzucił białą różę na pancerz
bo był bez grzechu
teraz oddzielnie naśladujemy echo
które nas nigdy nie poniosło"
..................i msz to zupełnie wystarczy na dobry wiersz.
Z pozostałości można upleść inny.
Pozdrawiam.
-
- Maciej Kłodziński
- 19 lutego 2012, 02:07:39
Dlaczego to jest takie wydumane i pretensjonalne?
-
- Jarosław Trześniewski
- 19 lutego 2012, 09:07:20
Panie Macieju, a gdzie pan widzi wydumanie i pretensjonalność? Jest wiersz.
-
- Magda Gałkowska
- 19 lutego 2012, 10:44:20
Jest wiersz.
-
- Damian S
- 27 lutego 2012, 13:17:03
Lubię Cię czytać! A to jest dobry wiersz:)
-
- Patryk Chrzan
- 06 marca 2012, 18:42:27
Jest wiersz, jest dobrze. Dzięks.